www.polska-sztanga.pl
   Marek Drzewowski  tel. 602 213 952  gg: 1961590  e-mail:baleno@poczta.onet.pl                           Łukasz Paliœświat  tel: 608 472 689     e-mail:lukaszpaliswiat@gmail.com
www.polska-sztanga.pl
Fax: +48 (58)77 80 241

MENU
 STRONA GŁÓWNA
 SYLWETKI
 GALERIA ZDJĘĆ
 WYNIKI
 REKORDY
 RANKINGI
 INNE
 KSIĘGA GOŚCI
 ARCHIWUM
 TEMATY
 TOP 10
 DO POBRANIA
 LINKI
 ZGŁOŚ PROBLEM

ZOBACZ RÓWNIEŻ
    
    
*************************










 


*************************
  

  

LIDERZY
LIDERZY KRAJOWYCH TABEL
31.12.2014r

KOBIETY
44: 127 - S.Oleśkiewicz (Omega K.)
48: 177 - M.Karpiń„ska (Znicz B.)
53: 175 - M.Karpiń„ska (Znicz B.)
58: 205 - J.Łochowska (UKS Z.G.)
63: 197 - K.Ostapska (Tytan O.)
69: 222 - P.Piechowiak (Budowlani N.T.)
75: 230 - E.Mizdal (Unia H.)
+75: 233 - S.Bagiń„ska (Śląsk W.)

MĘŻCZYŹNI
45: 147 - M.Dach (Promień O.)
50: 179 - K.Oleśkiewicz (Dobryszyce)
56: 235 - D.Kozłowski (Zawisza B.)
62: 250 - P.Brylak (UOLKA O.M.)
69: 292 - D.Bajer (AKS Myślibórz)
77: 311 - D.Sikorski (Mazovia C.)
85: 346 - K.Zwarycz (Górnik P.)
94: 392 - A.Zieliński (Tarpan M.)
105: 405 - B.Bonk (Budowlani O.)
+105: 422 - M.Dołęga (Zawisza B.)

ONLINE
Witaj, Anonim
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: Hirem
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 0
Wszystkie: 850

Na stronie:
Gości: 203
Użytkowników: 0
Razem: 203

AKTUALIZACJE



Darmowe liczniki

stat4u


OSTATNIE KOMENTARZE
· 1 LIST OTWARTY RADY TRENERÓW PZPC !
· 2 SKANDAL, KTÓRY WYPŁYNĄŁ PO LATACH…
· 3 WASIELA SZKODNIKIEM… CZAS AJANA TEŻ JUŻ SIĘ SKOŃCZYŁ !?!
· 4 CIĘŻKIE SPRAWY #22 - KOWADŁO I MŁOT !
· 5 DOPINGOWY UKŁAD Z SZYMONEM KOŁECKIM !
· 6 NOWA SALA TRENINGOWA… RCF POZNAŃ !
· 7 WESOŁYCH ŚWIĄT... MERRY CHRISTMAS AND HAPPY NEW YEAR !!!
· 8 WESOŁYCH ŚWIĄT... MERRY CHRISTMAS AND HAPPY NEW YEAR !!!
· 9 MISTRZOSTWA AMERYKI POŁUDNIOWEJ SENIORÓW, U20 & U17 !
· 10 MISTRZOSTWA AMERYKI POŁUDNIOWEJ SENIORÓW, U20 & U17 !



Z Ukrainy: PUCHAR UKRAINY – DZIEŃ III
Z Ukrainy
W Chernigivie (UKR) trwa „Puchar Ukrainy” w podnoszeniu ciężarów. W III dniu zawodów kontynuowali rywalizację mężczyźni a najlepsze wyniki uzyskali, 85 kg: Igor KONOTOP (95, Kharkiv; 84,9) – 355 (160+195) – 424,5 pkt., 94 kg: Ya- roslav VITER (92, Lutsk; 93,95) – 358 (157+201) – 408,5 pkt. oraz w 105 kg: Oleksandr KOROVKA (89, Bila Tserkva; 104,65) – 374 (167+207) – 409,2 pkt. i Oleksiy BIBIK (93, Chernigiv; 104,95) – 373 (173+200) – 407,7 pkt. Jutro ostatni dzień zawodów i start mężczyzn w +105 kg M > WYNIKI, VIDEO Z III DNIA ZAWODÓW (html)



W III dniu „Puchar Ukrainy” najlepszy wynik zawodów uzyskał w 85 kg M
Igor KONOTOP (95) – 424,5 pkt. (foto: Nikolay Koltakov/ironworld)

Wysłany przez Autor dnia @12-02-2016 o godz. 21:43:51 @ (19 odsłon)
(Czytaj więcej... | 3790 bajtów więcej | komentarze? | Z Ukrainy | Wynik: 0)

Z Azerbejdzanu: MISTRZOSTWA AZERBEJDŻANU KOBIET I MĘŻCZYZN – DZIEŃ I
Z Azerbejdzanu
Dzisiaj w Khirdalan (AZE), na obiektach AAAF Zirve Park rozpoczęły się „Mis- trzostwa Azerbejdżanu Kobiet i Mężczyzn” w podnoszeniu ciężarów. W I dniu zawodów wystąpiło 12 kobiet i 27 mężczyzn a tytuły mistrzowskie wywal- czyli, w 53 kg: Sabina AZIMOVA (00, Zirve; 49,3) – 153 (68+85) – 245,1 pkt., 58 kg: Laman AHMADOVA (95, Zirve; 57,3) – 144 (64+80), 63 kg: Elnara ABBASOVA (97, Zirve; 62,9) – 168 (70+98), 69 kg: Sona MAMMADOVA (99, Zirve; 63,2) – 141 (63+78), 75 kg: Anastasiya IBRAHIMLI (93, Zirve; 71,5) – 229 (102+127) – 281,5 pkt. i w +75 kg: Xumar MAMMADOVA (97, Zirve; 87,9) – 145 (66+79) wśród kobiet oraz w 56 kg: Elmar ALIYEV (87, MOIK; 55,8) – 239 (104+135) – 374,1 pkt., 62 kg: Allahyar ABISOV (95, Tahsil; 61,45) – 264 (121+143) – 384,3 pkt. i w 69 kg: Sardar HASANOV (85, Neftci; 69,0) – 275 (135+140) – 370,0 pkt. wśród mężczyzn. Jutro dokończenie zawodów… > WYNIKI  



W kategorii wagowej do 56 kg M złoty medal wywalczył - Elmar ALIYEV (87),
na zdjęciu w udanej próbie podrzutu na 130 kg (foto: zirve-ik.com)

Wysłany przez Autor dnia @12-02-2016 o godz. 20:51:56 @ (22 odsłon)
(Czytaj więcej... | 5102 bajtów więcej | komentarze? | Z Azerbejdzanu | Wynik: 0)

Z Ukrainy: PUCHAR UKRAINY – DZIEŃ II
Z Ukrainy
W Chernigivie (UKR) trwa „Puchar Ukrainy” w podnoszeniu ciężarów. W II dniu zawodów do walki o medale przystąpili mężczyźni a najlepsze wyniki uzyskali, 56 kg: Artur TYUTYUNIK (87, Lugansk; 55,9) – 233 (103+130) – 364,2 pkt., 62 kg: Bogdan TOKAR (88, Gorokh; 62,0) – 278 (123+155) – 402,1 pkt., 69 kg: Olek- sandr KULESHA (90, Khmielnitskiy; 68,85) – 280 (125+155) – 377,2 pkt. i w 77 kg: Sergiy KRUGLENKO (90, Kharkiv; 76,6) – 308 (133+175) – 389,0 pkt. Dzisiaj rywalizacja mężczyzn w 85-105 kg M, natomiast jutro w +105 kg M > WYNIKI, VIDEO Z II DNIA ZAWODÓW (html)



W II dniu „Pucharu Ukrainy” najlepsze wyniki uzyskali: Bogdan TOKAR (88)
w 62 kg M (powyżej) i Sergiy KRUGLENKO (90) w 77 kg M (poniżej)
(foto: Nikolay Koltakov/ironworld)



Wysłany przez Autor dnia @12-02-2016 o godz. 20:44:47 @ (20 odsłon)
(Czytaj więcej... | 3591 bajtów więcej | komentarze? | Z Ukrainy | Wynik: 0)

Z Ukrainy: PUCHAR UKRAINY – DZIEŃ I
Z Ukrainy
Wczoraj w Chernigivie (UKR) rozpoczął się „Puchar Ukrainy” w podnoszeniu ciężarów. W I dniu zawodów rywalizowały kobiety a najlepsze wyniki uzyskały, w 48 kg: Nadiya EFIMCHUK (95, Skadovsk; 47,9) – 150 (65+85) – 246,3 pkt., 53 kg: Yana DYACHENKO (90, Bilovodsk; 49,8) – 182 (82+100) – 289,0 pkt., 58 kg: Veronika IVASYUK (95, Kolomiya; 57,7) – 194 (89+105) – 274,2 pkt., 63 kg: Yana NAZA- RENKO (97, Bobrovitsya; 62,45) – 206 (90+116) – 275,4 pkt., 69 kg: Olena SHEVKOPLYAS (98, Artemivsk; 66,35) – 206 (91+115) – 264,8 pkt., 75 kg: Anastasiya SHISHANOVA (98, Bilovodsk; 74,25) – 229 (104+125) – 275,7 pkt. i w +75 kg: Irina DEKHA (96, Kharkiv; 77,4) – 249 (116+133) –  293,3 pkt. Dzisiaj rywalizacja mężczyzn w 56-77 kg M, jutro w 85- 105 kg M oraz w sobotę, w +105 kg M > WYNIKI, VIDEO Z I DNIA ZAWODÓW (html)

Wysłany przez Autor dnia @11-02-2016 o godz. 19:37:11 @ (54 odsłon)
(Czytaj więcej... | 4448 bajtów więcej | komentarze? | Z Ukrainy | Wynik: 0)

PZPC informuje: LIST OTWARTY RADY TRENERÓW PZPC !
PZPC informuje
Wczoraj późnym wieczorem, „Rada Trenerów PZPC” zwróciła się do „Polskiej Sztangi” z prośbą o możliwość publikacji listu ot- wartego, jaki został wystosowany do red. Radosława Leniar- skiego z „Gazety Wyborczej” a będący pokłosiem poniedziałko- wego artykułu prasowego pt. „Dopingowy układ z Kołeckim”. W liście tym czytamy m.in. „Próbuje Pan w każdy możliwy sposób po- niewierać ludzi, którzy w sporcie pozostawili na pewno swoje lata młodzieńcze i ogromną część dorosłego życia. Dla nas zasługują oni na najwyższy szacunek i tak pozostanie”. Czynimy zadość tej prośbie. List nadesłał Marek Nachtygal, dziękujemy !



Wysłany przez Autor dnia @11-02-2016 o godz. 17:34:40 @ (114 odsłon)
(Czytaj więcej... | 1 komentarz | PZPC informuje | Wynik: 0)

Prasa Donosi: SKANDAL, KTÓRY WYPŁYNĄŁ PO LATACH…
Prasa donosi
W mediach nie milkną echa poniedziałkowego artykułu red. Radosława Leniar- skiego z „Gazety Wyborczej” pt. „Dopingowy układ z Kołeckim”. Tym razem dziennikarze tej gazety tłumaczą m.in. w jakim celu ujawniany jest doping Prezesa PZPC, kto za tym stoi i do jakich konsekwencji zachęca m.in. WADA. Co ciekawe, media społecznościowe i środowisko podnoszenia ciężarów stojące po stronie Szymona Kołeckiego, znalazły już winnego, nie pozostawiając na nim, mówiąc bardzo delikatnie… suchej nitki.  Być może w niektórych regionach Polski nie zostanie on już nawet wpuszczony na zawody podnoszenia ciężarów, gdyż będzie tam trak- towany przez organizatorów, jako przysłowiowa… „persona non grata. Zresztą ofiar może być znacznie więcej. Byłoby smutno, gdyby ucierpiało też na tym dobre imię „legendar- nego” Janusza Przedpełskiego, wszak media i nie tylko one… są bezlitosne oraz żądne „krwi”. Jak wreszcie po tej aferze będzie wyglądała pozycja Polski na międzynaro- dowej, ciężarowej arenie ? Wszyscy z niecierpliwością oczekują również na komentarz Międzynarodowej federacji Podnoszenia Ciężarów (IWF), której Prezydentem pozostaje od lat, uwikłany w ów „układ” po szyję – Tamas Ajan. Czy i on podzieli „los” Zygmunta Wasieli, który „ujawnienie układu” może przypłacić zesłaniem na margines naszej dyscypliny sportu ? Chyba, że korzenie tej afery sięgają jeszcze głębiej…  Jak w tej atmosferze będą przebie- gały jesienne wybory na Prezesa PZPC i kto ostatecznie stanie do walki o jego fotel ? Czy i tym razem spełni się powszechna zasada… „co nas nie zabije, to nas wzmocni” a je- dynym, pewno i zwycięskim kandydatem będzie znów Szymon Kołecki ? Na wszystkie te pytania odpowie zapewne kiedyś samo życie… Póki co, poniżej, przedruki artykułów z „Gazety Wyborczej” i dzisiejszego „Przeglądu Sportowego”. Niewątpliwie pojawią się też kolejne…

CO WYNIKA ZE SPRAWY SZYMONA KOŁECKIEGO ?

Jest sprawą drugorzędną, dlaczego akurat teraz jedną z gwiazd polskiego sportu oskarża się o branie dopingu. Ważne, czy są to oskarżenia prawdziwe, pokazujące patologię w sporcie. W jakim celu ujawniany jest doping Kołeckiego ? Kto za tym stoi ? Pewnie ktoś, kto czy- ha na jego prezesowski stołek w Polskim Związku Podnoszenia Ciężarów - takie pytania poja- wiają się w związku ze sprawą opisywaną w „Wyborczej”. Nie to jest jednak najważniej- sze, czy ktoś podejrzany czyha na zwycięstwo wyborcze w małym związku spor- towym z siedzibą w zdezelowanym baraku, które odbędą się za 10 lub 11 miesięcy. Jeden z internautów zaśmiał się nawet, że prezesura w PZPC to nie jest stołek, do którego powinna ustawić się kolejka. Powiedziałbym, że wbrew temu, co piszą w mediach społecznoś- ciowych dziennikarze i kibice, w ogóle to nie jest teraz ważne.

Dodałbym też, że powody, dla których różni ludzie, w tym między innymi lekarz Kołeckiego – Ukrainiec Walentin Czernopiatow, opowiedzieli „Wyborczej” o dopingu, który sztangista przyj- mował w 2002 r., są mi obojętne. Źródła ich motywacji, aby udostępnić mi dokumenty dowo- dzące, że wielka gwiazda polskiego sportu wiedziała, co bierze, są dla mnie nieistotne. Są bez znaczenia, jeśli tylko prowadzą do odsłonięcia patologii w jej najszerszym wymiarze.

Na dalszy plan schodzi także nieformalny układ, do którego według byłego szefa PZPC Zyg- munta Wasieli doszło między jego związkiem a Międzynarodową Federacją Podnoszenia Cięża- rów na tle sprawy Kołeckiego. Wasiela opowiada, że doping polskiego sztangisty wspólnymi siłami zatuszowano, aby nie odbierać Polsce mistrzostw świata w 2002 roku i nie dyskwali- fikować reprezentacji biało-czerwonych ze względu na kolejną wpadkę. Układ ten - niefor- malny i karygodny - schodzi jednak na dalszy plan.

Dlaczego są to mniej istotne wątki sprawy ? Bo w poniedziałkowym artykule „Dopingo- wy układ z Kołeckim” najważniejsze jest postawienie pytania: czy polskim sportem mo- gą kierować ludzie, którzy mają za sobą dopingową przeszłość, skoro uznajemy wszyscy, że doping jest obok korupcji jego największą plagą ? Artykuł daje jasną odpowiedź: nie.

W żadnej instytucji czy organizacji naczelnikiem nie ustanawia się kogoś, kto popełnił wy- kroczenie lub przestępstwo w swojej dziedzinie, nie licząc, rzecz jasna, CBA i Mariusza Ka- mińskiego. Giełdą nie zarządza osoba, która manipulowała akcjami spółek i ją na tym przy- łapano. W policji komendantem głównym nie będzie człowiek z zabrudzoną kartoteką. Teatrem lub uniwersytetem nigdy nie pokieruje ktoś, na kim ciąży zarzut plagiatu. W sporcie nie ma odpowiednich obyczajów ani przepisów, choć PZPC kilka lat temu próbował taką zasadę wprowadzić podczas jednego ze zjazdów. Ale skutek tych działań był taki, że jego szefem stał się sztangista, u którego stwierdzono wcześniej doping, i w dodatku został wybrany głosami innych dopingowiczów. Mało tego, w lokalnych związkach podnoszenia ciężarów jest ten sam problem.

Dlaczego sport ma być wyjątkiem ? Dlaczego akurat sport ma być zdegenerowany pod tym względem ? Dlaczego właśnie ciężary mogą mieć za szefów byłych dopingowiczów, choć są najbardziej zainfekowane koksem ze wszystkich sportów olimpijskich ? W której dyscyplinie, co chwila wyklucza się z igrzysk reprezentację, jak stało się to nie po raz pierwszy z drużyną Bułgarii ? Kto o tym wie ? Niewiele osób, bo jest to już tak powszechna choroba, że można przeoczyć kolejne ataki infekcji. Aż będzie za późno. Za każdym razem będę zadawał sobie te pytania, gdy usłyszę, że związek wspiera dopingowicza recydywistę Marcina Dołęgę w jego walce o uniewinnienie lub skraca karę dopingowiczki Marzeny Karpińskiej, która zaraz potem została recydywistką.

Najbardziej przykro mi jest z tego powodu, że negatywnym bohaterem sprawy jest Kołecki, który miał wszelkie dane, aby być idolem. I był. Dwukrotny wicemistrz olimpij- ski. Walczak. Charakternik. Utalentowany. Dalej: poświęcenie w pracy, inteligencja, łatwość wypowiedzi. U niego wszystko to było i jest, nawet w nadmiarze. Był jedynym olimpijczykiem, który przed igrzyskami w Pekinie zareagował na to, co działo się w Tybecie, w Sinkiangu. Jako jedyny przejął się prawami człowieka i kneblowaniem wolności słowa w państwie goszczącym igrzyska. Symbolicznie, wbrew nieformalnym ostrzeżeniom Chińczyków, zgolił głowę w akcie solidarności z pokrzywdzonymi. Zaimponował mi.

Czuję rozczarowanie. Ale i uważam go za swojego rodzaju ofiarę szerszego patologicznego układu, który najlepiej został wyświetlony w kolarstwie. Wszyscy kryli tam wszystkich w prze- konaniu, że wszyscy biorą, więc jest po równo. Morda w kubeł, stosować się do zmowy milczenia, a wygrywa ten, który ma najlepszy system koksowania. Lance Armstrong. Nie jest po równo. I nikt nigdy nie wybierze Armstronga ani żadnego innego zawodnika, na którym ciąży historia dopingowa, na szefa kolarstwa. Tam się czegoś nauczyli… (Radosław Leniarski, sport.pl; 09.02.2016, 20:24) > ARTYKUŁ   





ZA DOPING DO KRYMINAŁU !

 
Przypadek sztangisty Szymona Kołeckiego, który prawdopodobnie przyjmował nielegalne far- maceutyki, jest tym bardziej przykry, że dotyczy sportowca najrzadszego gatunku. Tak wa- lecznego i ambitnego, że nawet olimpijskie srebro zakładał ze wstrętem - nienawidził drugich miejsc, nazywał je klęskami, bywał po nich wściekle samokrytyczny. Naturalny kandydat na idola. Mamy tu zarazem historię boleśnie typową, bo z informacji opublikowanych wczoraj w „Wyborczej” wynika, że oszustwo Kołeckiego zataiły władze federacji podnoszenia ciężarów. Polskie i międzynarodowe, działające w zmowie. Do tego procederu już przywykliśmy.

Nafaszerowanych dopingiem kolarzy kryli szefowie federacji kolarskiej, nafaszerowanych lek- koatletów - szefowie lekkoatletyki, z wydaniem wojny stosowaniu zakazanych środków podob- no też się ociągają szefowie futbolu (według zamówionego przez UEFA u naukowców raportu 7,7 proc. wyników badań próbek moczu uczestników Ligi Mistrzów z ostatnich lat było podejrzanych). Wszyscy działają oczywiście w szczytnym celu. By chronić wizerunek dyscypliny, by dyscyplina nie traciła sponsorów ani kibiców.

Naszprycowanych atletów ściga niezależna Światowa Agencja Antydopingowa (WADA), czasem afery wybuchają dzięki śledztwom dziennikarskim, ale znaczące zasługi w walce z zarazą mają także państwa, które doping skryminalizowały. Istnieje nawet pewien ponury paradoks - oto na kolarstwo niesława sportu wyjątkowo skażonego spadła głównie dlatego, że najważniejsze wyścigi odbywają się tam, gdzie oszustów karze się z największą determinacją. Nie byłoby gigantycznego skandalu - i jego doniosłych następstw - podczas Tour de France w 1998 roku, gdyby sprawą leków wykrytych w ciężarówce grupy Festina nie zajęła się policja. A w polowa- niu na sportowego zbrodniarza wszech czasów – Lance'a Armstronga pomogli karabinierzy z NAS, oddziału specjalnego włoskiej policji będącego czymś w rodzaju zbrojnego ramienia służby zdrowia. Tropi przestępców w przemyśle farmaceutycznym, spożywczym i sportowym.

WADA od lat zachęca do kryminalizacji nie tyle przyjmowania środków dopingują- cych, ile przemycania, dostarczania, zachęcania do ich użycia etc. By karać nie tylko sportowców. Odpowiednie sankcje wprowadziło już kilkanaście państw w Europie, a we wspomnianych już Francji i Włoszech są one wyjątkowo surowe - skazanym za przestępstwa sportowe grozi nawet więzienie. Ściganie zaś jest skuteczniejsze dzięki zastosowaniu policyj- nych metod operacyjnych.

W Polsce zapisanie w prawie oszustwa sportowego wypleniło z piłki obrzydliwą korupcję, lecz równie obrzydliwych dopingowiczów przed sądami nie widzimy. Przyłapani zawodnicy zos- tają pociągnięci tylko do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Więzienie grozi jedynie tym, którzy doping podają - i to tylko bez wiedzy sportowca ! - a i tak kara dwóch lat pozba- wienia wolności jest za niska, by zmobilizować prokuratorów. Może więc trzeba czegoś więcej, skoro problem dotyczy milionów ludzi uprawiających sport ? (Rafał Stec, Gazeta Wyborcza; 09.02.2016 01:00) > ARTYKUŁ   

Wysłany przez Autor dnia @10-02-2016 o godz. 18:44:55 @ (131 odsłon)
(Czytaj więcej... | 1 komentarz | Prasa Donosi | Wynik: 0)

Prasa Donosi: WASIELA SZKODNIKIEM… CZAS AJANA TEŻ JUŻ SIĘ SKOŃCZYŁ !?!
Prasa donosi
Szymon Kołecki stosował doping, co wykryła kontrola, a jej wynik zatuszo- wano, w czym brały udział władze Polskiego Związku Podnoszenia Cięża- rów oraz Międzynarodowej Federacji Podnoszenia Ciężarów – wynika z tekstu, który opublikowała „Gazeta Wyborcza”. Sprawa dotyczy 2002r. Radek Leniarski, autor materiału w „GW”, wykonał wielką pracę, dotarł do wszyst- kich stron i dokumentów, a efekt robi wrażenie. I to z kilku powodów. Szymon, dwu- krotny wicemistrz olimpijski, oczywiście wszystkiemu zaprzecza. I każda ze stron będzie trzy- mała się swojej wersji. Kołecki, że leczył się w Odessie zgodnie z zaleceniami lekarza i o po- dawaniu mu dopingu nic nie wiedział. Druga strona, że świadomie stosował niedozwolone środki.




Gdyby ktoś życzliwy chciał o tym wspomnieć w komentarzach – tak, znam Szymona prywatnie od lat. Nie zamierzam go jednak bronić – sam zawsze potrafił dbać o swoje interesy. To, w jaki sposób i za pomocą jakich dowodów jest oskarżony i jak się broni można przeczytać w „GW”. Jeśli jest winny, powinien przestać działać w ciężarach. Ale nie tylko on. Bo kilka innych kwestii też jest zastanawiających.

Sprawa dopingowej wpadki dwukrotnego wicemistrza olimpijskiego, a dzisiaj prezesa PZPC, wypadła z szafy po 14 latach, przed igrzyskami olimpijskimi, akurat w roku wyborów w PZPC. A w tekście „GW” chętnie wypowiada się były sekretarz generalny, później prezes związku i członek prezydium PKOl Zygmunt Wasiela. I przyznaje, że to między innymi on stał za skutecznym zatuszowaniem sprawy. A to właściwie przyznanie się wprost do międzynarodowego skandalu. Ale po kolei...

W 2002 roku odbywały się w Warszawie mistrzostwa świata. W tekście „GW” można przeczy- tać, że delegacja PZPC z ówczesnym prezesem związku, nieżyjącym już Januszem Przedpeł- skim, wiceprezesem Wasielą i ówczesnym szefem wyszkolenia Markiem Gołąbem, pojechała do Budapesztu, gdzie dowiedziała się od urzędującego do dzisiaj prezesa IWF Tamasa Ajana o dopingu Kołeckiego. Panowie jednak się dogadali… „Zaproponowaliśmy IWF wycofanie Kołec- kiego z mistrzostw, poprosiliśmy o to w imię przyjaźni polsko-węgierskiej. Zgodzili się…” – mówi dzisiaj „GW” Wasiela. Efekt był taki, że wpadkę zamieciono pod dywan. Jeśli Wasiela, który podczas ostatnich wyborów na prezesa PZPC przegrał z Kołeckim, mówi prawdę, nigdy więcej nie powinien się zbliżać do kogokolwiek, kto dźwiga choćby zwykłe hantle. Bo jako członek grupy, która legitymizowała wielkie oszustwo, pole- gające na tuszowaniu międzynarodowego skandalu, jest zwykłym szkodnikiem. Jeśli z sobie znanych powodów kłamie, jest jeszcze bardziej wyjątkowym szkod- nikiem dla sportu, któremu oddał większość swojego życia. Nie mam pojęcia czy pan Wasiela zamierza kandydować w najbliższych wyborach, wystawiać „swojego” kandydata, czy tylko przyglądać się wydarzeniom. Nie znam jego planów, ale wię- cej w okolicach pomostu mógłby się nie pojawiać.

Dobrze byłoby także poznać stanowisko IWF i pana Ajana. Jeśli prawdą są słowa Wasieli, że wszystko zostało ukartowane w porozumieniu z szefem światowych ciężarów, czas pana Ajana (swoją drogą, ważnego członka WADA od 2000 roku) też się skoń- czył. Czekam więc, pewnie jak wielu innych ludzi interesujących się sportem, na to, jakie stanowisko zajmie IWF. Bo pan Ajan musi pamiętać spotkanie z Polakami, choć odbyło się 14 lat temu... (JEŚLI SZYMON KOŁECKI BYŁ WINNY, TO MAMY SKANDAL OGÓLNOŚWIATOWY, Kamil Wolnicki – „Przegląd Sportowy”, Eurosport; 08.02.br; 23:11)

Wysłany przez Autor dnia @09-02-2016 o godz. 18:26:29 @ (409 odsłon)
(Czytaj więcej... | 1 komentarz | Prasa Donosi | Wynik: 0)

Z Indii: XII IGRZYSKA AZJI POŁUDNIOWEJ – DZIEŃ IV
Z Indii
W Guwahati (IND) zakończył się turniej podnoszenia ciężarów, jaki rozgrywany był w ramach „XII Igrzysk Azji Południowej”. W ostatnim dniu zawodów złote medale wywalczyli, w +75 kg K: Sushila PANWAR (93, IND; 75,6) – 198 (88+ 110) – 236,1 pkt. i w +105 kg M: Muhammad Nooh Dastgir BUTT (98, PAK; 147,7) – 360* (160*+200) – 363,4 pkt., bijąc przy okazji 2 rekordy Pakistanu seniorów (*). Klasyfikację medalową za dwubój (K+M razem) wygrały INDIE (12-1-0) przed Sri Lanką (1-9-5), Pakistanem (1-2-4), Bangladeszem (1-2-3) i Nepalem (0-1-3) > WYNIKI
 


Wschodząca gwiazda pakistańskich ciężarów... 18-letni Muhammad Nooh Dastgir
BUTT
(98, PAK), który praktycznie w każdym starcie bije kolejne rekordy swojego
kraju. Nie inaczej było i na pomoście w Guwahati, gdzie w kategorii wagowej
+105 kg 2-krotnie poprawiał rekordy Pakistanu w rwaniu i dwuboju ! Na
zdjęciu: podium medalistów w kategorii wagowej +105 kg M, w środku - M. N. D. Butt !

Wysłany przez Autor dnia @09-02-2016 o godz. 18:17:47 @ (50 odsłon)
(Czytaj więcej... | 2896 bajtów więcej | komentarze? | Z Indii | Wynik: 0)

Z Rosji: MISTRZOSTWA FEDERALNYCH OKRĘGÓW FTAR U20 – CZĘŚĆ I
Z Rosji
W dn. 04-07.02.br odbyło się 9 turniejów „Mistrzostw Federalnych Okręgów Rosyjskiej Federacji Podnoszenia Ciężarów (FTAR) juniorów do lat 20”. W pierwszych turniejach we Vladimirze (Centralny OF) i Novokuznetsku (Sybe- ryjski OF) wystąpiło odpowiednio 40 kobiet i 66 mężczyzn oraz 32 kobiety i 75 mężczyzn a najlepsze wyniki uzyskali: Irina FURDIK (98, Vidnoe; 57,9) – 190 (85+105) – 267,8 pkt. i Nikita SOLOVYOV (96, Bryanskaya Klin; 104,9) – 367 (167+200) – 401,2 pkt. we Vladimirze oraz Anna LYTKINA (98, Kemerovo; 56,98) – 167 (75+92) – 238,2 pkt. i Ivan ARTASHOV (98, Iskitim; 84,2) – 310 (140+170) – 372,2 pkt. w Novokuznetsku. W mia- rę pozyskiwania wyników z kolejnych turniejów okręgów FTAR będziemy je także sukcesywnie publikować na „Polskiej Sztandze” > WYNIKI 

Wysłany przez Autor dnia @09-02-2016 o godz. 18:05:49 @ (36 odsłon)
(Czytaj więcej... | 4829 bajtów więcej | komentarze? | Z Rosji | Wynik: 0)

FRPC informuje: CIĘŻKIE SPRAWY #22 - KOWADŁO I MŁOT !
FRPC informuje
W dzisiejszej (poniedziałek 8. lutego) „Gazecie Wyborczej” ukazał się arty- kuł Radosława Leniarskiego pt. „Dopingowy układ z Szymonem Kołec- kim”. Rzecz tyczy okoliczności dopingowej odysei związanej z obecnym prezesem PZPC oraz działań ciężarowej centrali w jego sprawie z lat 1996, 2002 i 2004. Autor przypomina, iż owe trzykrotne (!) wykrycie dopingu u Kołeckiego skutkowało najpierw 2-letnią dyskwalifikacją, zaś kolejne przy- padki miast dyskwalifikacji dożywotniej zakończyły się „zamieceniem sprawy pod dywan”, co umożliwiło panu Szymonowi zdobycie olimpijskiego srebra w Pekinie 2008. PZPC – personifi- kowany przez byłego prezesa Zygmunta Wasielę – w roku 2002 zawarł nieformalny układ z IWF, która pod warunkiem wycofania Kołeckiego ze startu na MŚ nie nałożyła sankcji na Polskę i nie odebrała Warszawie prawa organizowania listopadowego championatu. Dwa lata później uznano Kołeckiego za winnego, chociaż… odstąpiono od wymierzenia kary mimo odmiennego stanowiska ówczesnej Polskiej Konfederacji Sportu. Na wszystko są oczywiście stosowne do- kumenty. Artykuł jest na swój sposób wstrząsający i z tego co wiem już wzbudził mocny odzew w środowisku i przez najbliższe dni na pewno będzie obowiązkową lekturą środowiska sztangi i całego polskiego sportu. Redakcja zapowiada też kon- tynuowanie tematu.



Uważam i cała rzecz dotyczy przestrzegania procedur oraz najzwyczajniejszej moralności. Gdyby zachowano te pierwsze Kołecki odszedłby ze sportu w atmosferze skandalu i nigdy nie zostałby prezesem PZPC. Sternicy związku mieli jednak do niego rodzaj słabości, bo nikt nie przyzna iż był on tuzinkowym zawodnikiem. Wasiela zaś znalazł się pomiędzy młotem i kowadłem wybierając pomiędzy prawdą, a ponadczasowym interesem (MŚ 2002) całej sztangi. Więc ze spolegliwego ratownika nagle zaczyna stawać się ofiarą, bo Kołecki odwraca role i stwierdza w „GW”, iż „gdyby to była prawda, to te informacje obciążyłyby w pierwszej kolejności Wasielę, a nie mnie. Tuszowanie wpadek dopingowych przez szefa związ- ku i IWF jest nielegalne, niedopuszczalne i mogłoby wywołać aferę na skalę międzynarodową”. W artykule czytamy też: „Kołecki sugeruje, że Wasiela ma prywatny powód by go atakować. W tym roku są wybory do władz PZPC i możliwe, że z tego powodu obserwujemy zwiększoną aktywność Zygmunta Wasieli (…) – dodaje”. A gdzie jest powiedziane, że to Wasiela był inspiratorem tekstu w „GW” ? I to przecież nie on się koksował… (Jacek Korczak-Mleczko; 08.02.br)

Wysłany przez Autor dnia @08-02-2016 o godz. 19:43:09 @ (348 odsłon)
(Czytaj więcej... | 1 komentarz | FRPC informuje | Wynik: 0)

PZPC informuje: OŚWIADCZENIE SZYMONA KOŁECKIEGO – PREZESA PZPC !
PZPC informuje
W odniesieniu do materiału prasowego, jaki został opublikowany w „Gazecie Wyborczej” w dniu 8 lutego 2016 roku, autorstwa Ra- dosława Leniarskiego, oświadczam, że ze względu na stan zdrowia (uraz kręgosłupa) w 2002 roku, podjąłem leczenie u doktora Walentina Czernopiatowa w Odessie, co jest od 14 lat wiedzą powszechną. Podczas pobytu na Ukrainie stoso- wałem się do zaleceń i wytycznych doktora Czernopiatowa, w tym do stosowania środków, jakie zostały mi zalecone. Oświadczam kategorycznie, że nie było mowy o stosowaniu żadnych środków zakazanych. Jestem głęboko przekonany, że leki jakie zażywałem nie znajdowały się na liście środków zabronionych. Cały mój proces leczenia był wspierany i finansowany przez Fundację Rozwoju Podnoszenia Ciężarów, działają- cą wówczas przy PZPC. Obie te instytucje posiadały i miały dostęp do kompletu dokumentów w tej sprawie od 2002 roku. Jeśli chodzi o późniejsze działania opisane w artykule - ówczesnych władz PZPC, w tym przez wiceprezesa PZPC Zygmunta Wasielę - to obecny Zarząd PZPC nie bierze za nie odpowiedzialności. Chcę jednocześnie zapewnić, że jako prezes aktualnych władz związku, dołożę wszelkich starań, by wyjaśnić zawarte w tym artykule informacje. Godzą one bowiem nie tylko we mnie, ale też w dobre imię wy- bitnych zawodników dyscypliny, negatywnie wpływają na wizerunek PZPC - jednego z najbar- dziej zasłużonych związków sportowych w naszym kraju - oraz w Międzynarodową Federację Podnoszenia Ciężarów. Nie wykluczam również podjęcia działań na drodze prawnej. Szymon Kołecki - Prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów.

Wysłany przez Autor dnia @08-02-2016 o godz. 18:25:23 @ (24 odsłon)
(komentarze? | PZPC informuje | Wynik: 0)

Prasa Donosi: DOPINGOWY UKŁAD Z SZYMONEM KOŁECKIM !
Prasa donosi
W dniu dzisiejszym na łamach „Gazety Wyborczej” ukazał się artykuł red. Rado- sława Leniarskiego i red. Jarosława Bińczyka pt. „Dopingowy układ z Szy- monem Kołeckim”. Artykuł, który rzuca poważny cień zarówno na osobę obec- nego Prezesa PZPC – Szymona Kołeckiego, jaki i poprzednie władze związku. Doty- czy on rzekomych, 3-krotnych wpadek dopingowych dwukrotnego wicemistrza olim- pijskiego (1996, 2002, 2004), jak również nielegalnych prób ich „tuszowania” przez ówczesne władze PZPC i Międzynarodową Federację Podnoszenia Ciężarów (IWF) w imię… „przyjaźni polsko-węgierskiej”. Poniżej, pełny tekst artykułu…



Czy nasz i międzynarodowy związek podnoszenia ciężarów zatuszowały doping jednej z największych gwiazd polskiego sportu, dwukrotnego srebrnego medalisty olimpijskiego, obecnego szefa PZPC – Szymona Kołeckiego ? W 2002 roku sztangista Szymon Kołecki wiedział, że ukraiński lekarz Walentin Czernopiatow kupił dla niego w Odessie 13 opakowań retabolilu, sterydu anabolicznego - wynika z dokumentów, do których dotarła „Wyborcza”. Mamy też - na piśmie - zeznanie ówczesnego wiceprezesa PZPC – Zygmunta Wa- sielii, który twierdzi, że Kołecki wkrótce po powrocie od Czernopiatowa z Odessy, wpadł na dopingu podczas zgrupowania w Giżycku przed mistrzostwami świata w Warszawie w tym samym roku.

Udało nam się dodzwonić do dra Czernopiatowa. I otrzymaliśmy nieoczekiwane oświadczenie… „Tak, podawaliśmy Kołeckiemu retabolil i wiedzieliśmy, że to środek dopingujący. Jego stan zdrowia był tak poważny, że bez tego wcześniej czy później groziło mu inwalidztwo. Dlatego zdecydowaliśmy się podać ten lek, choć był na liście środków dopingujących. To było ryzy- kowne, ale nie mieliśmy wyjścia. Inaczej nie można mu było pomóc…” - powiedział lekarz ze swojej kliniki w Odessie.

Nie koniec na tym. Wasiela oświadczył też, że jako działacz PZPC był współinicjatorem układu, do jakiego doszło w Budapeszcie w siedzibie międzynarodowej federacji (IWF): zatuszuje ona sprawę i nie zdyskwalifikuje reprezentacji oraz nie odbierze Polsce Mistrzostw Świata, jeśli Kołecki w nich nie wystartuje. Taki układ, jeśli miał miejsce, był nieformalny i niele- galny. Powinien być napiętnowany i ukarany.

Rozmawialiśmy ze sztangistą w jego domu w Ciechanowie i z jego przyjacielem Stefanem Maciejewskim, ówczesnym szefem Fundacji Rozwoju Podnoszenia Ciężarów, która zapłaciła prawie 100 tys. zł za pobyt i kurację Kołeckiego na Ukrainie. Rozmawialiśmy z nimi, zanim udało nam się dodzwonić do ukraińskiego lekarza i dowiedzieć, że doskonale pamięta, jak podawał substancję dopingową Kołeckiemu.

Sztangista powiedział… „Po 13 latach nie jestem w stanie zweryfikować, co Czernopiatow mi podawał, wtedy jednak byłem przekonany i dzisiaj mam ciągle to przekonanie, że były to wyłącznie preparaty dozwolone. On zawsze utrzymywał, że są dozwolone. Takie były zresztą ustalenia, że żadnych niedozwolonych leków nie może stosować…”.

Kołecki zasugerował też, że zestawienie leków, które brał, zostało sfałszowane. Po rozmowie z Czernopiatowem zadzwoniliśmy do Kołeckiego raz jeszcze… „Nie mam nic do dodania. Pod- trzymuję to, co powiedziałem…”. Kilkanaście innych rozmów z byłymi i obecnymi dzia- łaczami związku sztangistów dało nam pewność, że zdarzenia w Odessie, Giżycku i Budapeszcie miały miejsce, choć nie wszyscy chcą zabierać głos w tej sprawie.

Międzynarodowa Federacja Podnoszenia Ciężarów (IWF) twierdzi, że o niczym nie wie i że Kołecki był według ich bazy danych przyłapany na dopingu raz - w 1996 roku. Poza potwier- dzeniem ogólnie znanego faktu IWF nie odpowiada na pytania.

*******************

W 2002 roku, którego dotyczą wypadki, Kołecki był od dwóch lat wicemistrzem olimpijskim igrzysk w Sydney, z perspektywą na ciąg dalszy sukcesów. Gdy w Australii zdobywał srebrny medal, miał zaledwie 19 lat. Jednak wkrótce po tym zaczęły się kłopoty z kręgosłupem. We- dług sztangisty wzięły się z błędów w pierwszym okresie kariery. Były to dwie przepukliny międzykręgowe i dyskopatia. Sztangista szukał możliwości leczenia, na razie nieoperacyjnego. Dzięki kontaktom z ukraińskimi zawodnikami poznał Czernopiatowa, który miał za sobą udane leczenie mistrza świata Ihora Razarionowa. Kołecki latem pojechał do Odessy. Wziął ze sobą żonę i syna. Potem pojechał jeszcze raz. Właśnie z tych wyjazdów pochodzą zestawienia, w których jest retabolil - odeska klinika Diał (choć klinika to chyba za dużo powiedziane, mieści się bowiem w prywatnym mieszkaniu przy ulicy Truskawkowej) kupiła dla polskiego sztangisty 10 opakowań w rozliczeniu z lipca i kolejne trzy opakowania w sierpniu. Na zestawieniach jest odręczna adnotacja sztangisty… „Rachunek na zakup leków podczas leczenia w Odessie…” i jego podpis.

Co to jest retabolil ? Środek ten zawiera steryd anaboliczny – nandrolon. Jeśli sportowiec weźmie retabolil i zostanie sprawdzony przez agencję antydopingową, wynikiem testu będzie właśnie obecność nandrolonu. Jest to najbardziej powszechny doping i zarazem najbardziej efektywny w dyscyplinach siłowych. Za użycie nandrolonu grozi oszustowi dwuletnia dyskwali- fikacja, po recydywie zaś – dożywotnia. Jest zakazany w sporcie od 1975 roku. Kołecki nie wypiera się adnotacji i podpisu. Sugeruje, że same zestawienia są fałszywe, więc nie przyznaje, że brał doping. Mamy kopie zestawień, są zgodne z oryginałami.

Maciejewski przez długie lata był opiekunem i sponsorem Kołeckiego, a w 2002 roku pełnił funk- cję wiceprezesa ds. szkolenia w PZPC i… jednocześnie szefa fundacji płacącej za leczenie sztangisty. Powiedział „Wyborczej”… „[Retabolil] Był na liście leków. Być może był [podawany], bo to normalny lek używany w medycynie do leczenia różnych stanów pozapalnych, żeby odnowić tkankę mięśniową. Gdy zawodnik jest wyłączony z treningów i startów i poddawany leczeniu, to może używać wszelkich specyfików, które prowadzą do wyleczenia jego choroby. Bo jeśli ktoś jest chory, traktowany jest jak normalny człowiek i ma prawo brać leki, które przepisze lekarz…” - mówi Maciejewski. Gdy zapytałem, czy wie, że retabolil jest zabroniony, obruszył się… „Wiem, że jest zabroniony…”.

Zapytaliśmy specjalistów… „Nie ma schematów leczenia urazów kręgosłupa za pomocą stero- idów anabolicznych. Jest to substancja dopingowa, koniec, kropka. Żaden lekarz czegoś takie- go by nie przepisał…” - powiedział Jarosław Krzywański, lekarz Centralnego Ośrodka Medy- cyny Sportowej, wieloletni szef medyczny polskich misji olimpijskich.

…„Retabolil nie może być używany do leczeń urazów kręgosłupa…” - powiedział Michał Ryn- kowski, sekretarz polskiej komisji antydopingowej… „Wyłączenie terapeutyczne obowiązywało od 2004 roku. Nie jest możliwe, aby lekarz prowadzący terapię kręgosłupa wydał zaświad- czenie, że lek jest potrzebny…”.

*******************

W listopadzie 2002 roku Polska organizowała w Warszawie na Torwarze mistrzostwa świata. Ideą kosztownego leczenia u ukraińskiego specjalisty było doprowadzenie wice- mistrza olimpijskiego do prestiżowego startu przed polskimi kibicami. Podczas wizyt w Odessie Kołecki dźwigał tyle, ile pozwalał mu kręgosłup. Jeździł do pobliskiego Illicziwska (dziś Czarnomorsk) na treningi. Po powrocie do kraju pojechał na reprezentacyjne zgrupowa- nie do Giżycka - razem z Czernopiatowem. Zgrupowanie było przeznaczone dla drużyny kobiet, ale Kołecki (i jego grupa treningowa) po prostu miał do nich dołączyć, aby móc ćwiczyć. Tam zastał czekających na niego urzędników antydopingowych wysłanych przez IWF. Miesiąc później do siedziby IWF w Budapeszcie pojechała delegacja z polskiego związku, aby przekazać szefowi federacji - był nim i wciąż jest Węgier Tamás Aján - stan przygotowań do MŚ. Samochodem pojechali nieżyjący już prezes Janusz Przedpełski, wiceprezes Wasiela i szef wyszkolenia Marek Gołąb, brązowy medalista olimpijski z Meksyku w 1968 roku. W hotelu zastali wiadomość z IWF - kartkę z planem spotkania po rosyjsku, w języku najbardziej wówczas powszechnym w ciężarach. Pierwszy punkt: Kołecki.

Sądzili, że chodzi o prośbę o przedstawienie postępów powrotu do zdrowia największej polskiej gwiazdy, jednego z najbardziej znanych wtedy sztangistów na świecie. Ale następnego dnia okazało się, że nie o to chodziło. I to, co się okazało, idealnie pasuje do układanki z podawa- niem retabolilu przez Czernopiatowa.

Wasiela… „Powiedzieli nam, że są wyniki pozytywne Kołeckiego z kontroli w Giżycku. Nan- drolon w stężeniu 190 ng/ml, a dawka dozwolona to 2 ng/ml ! Byłem w szoku. Przygotowałem się do wyjaśnień w sprawie jego kręgosłupa, miałem opowiadać, że Kołecki został wyleczony przez Czernopiatowa w Odessie. A tu jakby nas ktoś w mordę strzelił…”.

Wcześniej na dopingu wpadły sztangistki Dominika Misterska i Aleksandra Klej- nowska… „Według ówczesnych przepisów trzy wpadki reprezentantów mogły wykluczyć całą drużynę z międzynarodowej rywalizacji, a dodatkowo PZPC musiałby zapłacić 50 tys. dol. kary. Polsce groziłoby również odebranie mistrzostw na niecałe dwa miesiące przed startem turnieju w Warszawie. Zaproponowaliśmy IWF wycofanie Kołeckiego z mistrzostw, poprosiliśmy o to w imię przyjaźni polsko-węgierskiej. Zgodzili się. Wycofaliśmy go ze składu na mistrzostwa świata. Nie była to żadna choroba Kołeckiego…” - mówi Wasiela.

… „Gdyby to było prawdą, to te informacje obciążałyby w pierwszej kolejności Wasielę, a nie mnie. Tuszowanie wpadek dopingowych przez szefa związku i IWF jest nielegalne, niedopuszczalne i mogłoby wywołać aferę na skalę międzyna- rodową…” - stwierdza Kołecki… „Ja nie planowałem startu na mistrzostwach w Warszawie. To było jasne już na początku 2002 roku…”. Kołecki sugeruje, że Wasiela ma prywatny powód, by go atakować… „W tym roku są wybory do władz PZPC i możliwe, że z tego powodu obserwujemy zwiększoną aktywność Zygmunta Wasieli. Spodziewam się jeszcze jego wielu oświadczeń, listów otwartych i tym podobnych rzeczy…” - dodaje.

Prezes Przedpełski zmarł w 2008 roku, cztery dni po zakończeniu igrzysk w Pekinie. Zapytany o spotkanie w Budapeszcie i zawartą tam nieformalną umowę trzeci uczestnik delegacji Marek Gołąb mówi… „Będąc medalistą olimpijskim i zawodnikiem, a potem pracując przez wiele lat przy ciężarach, nie chciałbym zabierać głosu w sprawie, która położyłaby na łopatki niejedne- go. Nieelegancko byłoby, gdybym nie trzymał strony zawodnika. Zdaje sobie pan sprawę, w jakiej sytuacji bym się postawił. Nie mówię o fair play, bo to nie wchodzi w rachubę w tym przypadku, ale do pewnych rzeczy nie mogę wracać. Nie będę zabierał głosu. Wrażenie ma pan dobre, ale jestem normalnym człowiekiem chodzącym po ziemi. Obowiązuje mnie kodeks koleżeński. Sport ma swoje zawiłe ścieżki i trzeba się do nich dostosować…”. Czyli odmówił potwierdzenia przebiegu zdarzeń w Budapeszcie, ale też im nie zaprzeczył.

Potwierdza je za to Antoni Rękas, późniejszy szef komisji dyscyplinarnej i antydopingowej PZPC… „Byłem w Warszawie po ich powrocie z Budapesztu. Spotkałem się z Przedpełskim i us- łyszałem od niego o całej historii…” - mówi Rękas… „Prezes związku mówił mi, że jest problem, bo „dureń” wpadł i nie wiadomo, co z tym zrobić… Potem pytał nas niefor- malnie, czyli nieoficjalnie, nie na zarządzie, co z tym fantem zrobić. W związku z tym, że groziło nam to, o czym pan mówi, sprawa została zamieciona…”.

Gdyby Kołeckiego wówczas przyłapano oficjalnie i zgodnie z procedurami, zostałby prawdopodobnie zdyskwalifikowany dożywotnio. Ze względu na recydywę. Po raz pier- wszy wpadł bowiem podczas mistrzostw Europy juniorów do lat 16 w 1996 roku, w jego organizmie był steryd anaboliczny – metandienon. IWF ukarał go dwuletnią dyskwalifikacją i ostrzegł na piśmie, że następna wpadka oznaczać będzie dożywocie.

Problem pojawił się znów w 2004 roku, jak sztangista uniknął kary - chyba uprawnione jest tu słowo „znów”. Wpadł na mistrzostwach Polski na nandrolonie, nie mógł więc starto- wać na igrzyskach w Atenach. Wówczas PZPC - jego szefem był Wasiela - stwierdził, że da Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek: uznał Kołeckiego za winnego, ale odstąpił od ka- ry, posiłkując się opinią niemieckiego naukowca Wernera Frankego. Przekroczenie dozwo- lonego limitu stężenia dopingu było nieznaczne (2,62 ng/ml), ale oczywiste.

W akcję zaangażował się ówczesny szef Polskiej Konfederacji Sportu - Andrzej Kraśnicki. Jego instytucja zarządzała sportem w Polsce tak jak dziś ministerstwo. Oficjalnym pismem skie- rowanym do PZPC, Kraśnicki zażądał ukarania zawodnika. Ale w 2005 roku zmienił się rząd. Zlikwidowano Polską Konfederację Sportu, a ministrem sportu został Tomasz Lipiec, były chodziarz, którego w 1993 roku przyłapano na dopingu sterydowym i zdyskwalifikowano na cztery lata. On w swojej sprawie, jak później Kołecki w swojej, również odwołał się do opinii naukowca - dra Sławomira Zieniuka z Centralnej Wojskowej Przychodni Lekarskiej. Wspierając się nią, związek lekkoatletyczny zatrzymał bieg kary Lipca po trzech latach dyskwalifikacji. Sprawę Kołeckiego Lipiec wrzucił do szuflady. Dzięki temu - i dzięki udanej operacji kręgosłupa - sztangista mógł cztery lata później na igrzyskach w Pekinie walczyć o swój drugi medal olimpijski. I faktycznie, zdobył po raz drugi srebro.

*******************

W 2012 roku Kołecki wygrał wybory w PZPC i został prezesem w miejsce Wasieli. Popierali go między innymi zawodnicy - mistrz olimpijski z Londynu: Adrian Zieliński i Marcin Dołęga. Zieliński ma za sobą przypadki unikania kontroli antydopingowej i dotąd niewyjaśnione dwa epizody wyjazdu do trudno dostępnej Osetii, gdzie szukali go bezskutecznie urzędnicy antydopingowi. Dołęga to dopingowicz recydywista, właś- nie odbywa kolejną karę dyskwalifikacji. Oprócz Dołęgi Kołeckiego poparło też kilku innych byłych i późniejszych dopingowiczów, między innymi brązowy medalista olimpijski z Seulu w 1988 roku – Sławomir Zawada (obecnie szef kujawsko-pomorskiego związku i szef ośrodka szkolenia młodzieży w Mroczy), brat sztangisty – Sylwester Kołecki, Adam Kraska. Kołecki mógł się ubiegać o stanowisko, gdyż wcześniej związek przegłosował wniosek, że z wyborów wykluczone są osoby z przeszłością dopingową, ale tylko te, którzy wpadną po uchwaleniu przepisu… („GAZETA WYBORCZA”, Radosław Leniarski, współpraca – Jarosław Bińczyk; aktualizacja: 08.02.2016, 07:04) > ARTYKUŁ (html)

*******************

Ta sama „Wyborcza” w podsumowaniu „sportowego weekendu” przedstawia jako „cytat weekendu” wypowiedź Prezesa Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów – Szymona Ko- łeckiego, jakiej udzielił kilka dni temu w wywiadzie z dziennikarzem Kamilem Gapińskim… „Da- ję sobie połamać kombinerkami palca, że polscy sztangiści są czyści…” W dzi- siejszym wydaniu „Gazety Wyborczej” ukazał się tekst o dopingu... Szymona Kołeckiego, z którego wynika, że nasz dwukrotny srebrny medalista olimpijski, w 2002 roku zażywał reta- bolil. Dopingowy problem pojawił się znów w 2004 roku… Cóż... Trzeba liczyć, że obecni sztangiści nie mają niczego do ukrycia. Inaczej szkoda palców... > Najświeższy odcinek programu Kamila Gapińskiego (html)


SZYMON KOŁECKI O RETABOLILU:
Ciągle mam przekonanie, że podawano mi wyłącznie preparaty dozwolone !

… „Walentin Czernopiatow opowiadał o lekach, które mi zalecał, przedstawiał ich działanie. Zawsze utrzymywał, że są dozwolone. Takie były zresztą ustalenia, że żadnych niedozwo- lonych leków nie może stosować…” - mówi Szymon Kołecki, którego lekarz przyznał, że w 2002 roku podawał mu retabolil.

W poniedziałkowym Sport.pl Ekstra napisaliśmy o układzie między działaczami Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów i światowej federacji z lata 2002 roku: IWF zgodziła się zatu- szować sprawę pozytywnej kontroli antydopingowej Szymona Kołeckiego, nie dyskwalifikować naszej reprezentacji oraz nie odbierać Polsce mistrzostw świata, jeśli w nich nie wystartuje w nich Kołecki. Poniższa rozmowa z Kołeckim odbyła się zanim Czernopiatow przyznał, że podczas leczenia podawał sztangiście retabolil… „Nie mam nic do dodania. Podtrzymuję to, co powiedziałem wcześniej…” - skomentował tylko Kołecki.

Radosław Leniarski: Chciałem zapytać pana o 2002 rok. W sierpniu na zgrupowanie kadry do Giżycka przyjechała komisja antydopingowa...

- Prawie na każdym obozie byłem poddawany kontroli antydopingowej, więc nie wykluczam, że i wtedy miało to miejsce. Po 13 latach ciężko mi to potwierdzić ze 100 proc pewnością.

Według moich informacji później się okazało, że wynik tych badań był pozytywny. Nandrolon.

- W 2002 r. nie miałem żadnych informacji o pozytywnym wyniku, nikt też mnie o to nie po- sądzał, ani nie przedstawił obciążających dowodów. Owszem, w 2004 zarzucano mi pozy- tywny wynik nandrolonu, ale po wielomiesięcznym dochodzeniu odstąpiono od nałożenia kary.

We wrześniu 2002 roku, delegacja PZPC pojechała do siedziby IWF, na organiza- cyjne spotkanie z szefem federacji Tamasem Ajanem przed mistrzostwami świata w Warszawie, które zaczynały się 18 listopada. Doszło tam do nieformalnej umowy: IWF i PZPC nie upublicznią sprawy, aby nie doszło do wykluczenia reprezentacji i odebrania Polsce mistrzostw.

- Nic mi o tym nie wiadomo. Kto dostarcza panu takich danych ? Gdyby to było prawdą, to te informacje obciążałoby w pierwszej kolejności Zygmunta Wasielę - ówczesnego wiceprezesa PZPC zarządzającego związkiem, a nie mnie. Poza tym tuszowanie wpadek dopingowych przez szefa związku i IWF jest nielegalne i niedopuszczalne i mogłoby wywołać aferę na skalę międzynarodową. Co do mnie, to jestem pewny, że nic takiego nie mogło mieć miejsca. Byłem wówczas w trakcie rehabilitacji i praktycznie nie trenowałem.

Z doświadczenia w organizacji mistrzostw świata wiem, że IWF nie musi się martwić o to, kto przeprowadzi mistrzostwa ponieważ zawsze jest ktoś w kolejce do organizacji takiej imprezy. Na około trzy miesiące przed rozpoczęciem można bez problemu zmienić miejsce zawodów. Taka sytuacja miała przecież miejsce w 2001r. W pisemnym oświadczeniu, które mam, Zygmunt Wasiela twierdzi, że nie wystartował pan w mistrzostwach świata nie z powodu kontuzji, ale właśnie z po- wodu tej wpadki i układu między PZPC a IWF.

- Tylko, że ja do żadnych zawodów się nie szykowałem. Nie planowałem startu w mistrzos- twach świata. Jasne było już na początku roku 2002, że nie wystartuję w Warszawie. Poza tym w tym roku są wybory do władz PZPC i możliwe, że z tego powodu obserwujemy zwiększoną aktywność Zygmunta Wasieli. Spodziewam się jeszcze jego wielu oświadczeń, listów otwartych i tym podobnych rzeczy.

Rozmawiałem z ówczesnymi działaczami w PZPC, którzy mówili, że Stefan Macie- jewski, który był wtedy wiceprezesem ds. wyszkolenia, informował związek latem, że jest pan w 80-procentowej formie i ona rośnie. Według nich pana start w mistrzostwach był na tym etapie planowany.

- Wtedy nie chciałem rozmawiać z żadnym członkiem zarządu, oprócz Maciejewskiego. Dlatego jego przepytywali. W 2002 roku nie wystartowałem w żadnych zawodach. A wcześniej zdarzały się dwa, trzy starty w sezonie przed najważniejszą imprezą roku. W kwietniu pojechałem na leczenie do Walentina Czernopiatowa, do Odessy. Polecili mi go ukraińscy sztangiści przez trenera reprezentacji, bo leczył się u niego Ihor Razaronow [mistrz świata w 1998 r., wice- mistrz olimpijski z Aten w 2004 r.]. Miał siedem przepuklin w różnych segmentach kręgo- słupa. Czernopiatow leczył go, tak jak i mnie, manualnie, ale też farmakologicznie, lekami sprowadzanymi głównie z Niemiec. Przepisywał mnóstwo lekarstw regenerujących krążki międzykręgowe czy chrząstki. Czernopiatow pracował w państwowym sanatorium, ale miał też prywatną praktykę. Był uznanym specjalistą z wieloma sukcesami w tym zakresie, dlatego zdecydowałem się na współpracę z nim. Najpierw pojechałem do niego do Odessy, zbadał mnie, przedstawił program leczenia. W związku z tym, że nie miałem innych możliwości leczenia, zgodziłem się na jego propozycję. Wyjechałem z żoną i czteromiesięcznym wtedy synem do Odessy i przez trzy miesiące leczyłem się u Czernapiatowa. Do Polski wróciłem dopiero w czerwcu. Przez ten czas oczywiście, że trenowałem, ale były to bardziej ćwiczenia rehabilitacyjne, niż prawdziwe przygotowania. Trzy razy w tygodniu jeździłem z Odessy do Ilicziwska na treningi, aby podtrzymać tonus mięśniowy, aby grzbiet był stabilny, żeby się kręgosłup nie rozleciał. Rekordy w przysiadach miałem 270 kg, ale podczas tych treningów na Ukrainie przysiadałem tylko 120 kg. W kwietniu 2002 na przykład w ogóle nie robiłem nic i bardzo to przeżywałem, bo rzadko zdarzały się okresy, gdy miałem tygodniową przerwę. Potem, od sierpnia do listopada Czernopiatow był w Polsce. Był ze mną w ośrodku przygotowań olimpijskich i na zgrupowaniach, gdzie cały czas przechodziłem przez proces leczenia.

Być może nie potraktowałbym tego tak bardzo poważnie, gdyby nie to, że mam zestawienia leków i faktury z leczenia sprzed testów antydopingowych w Giżycku. W zestawieniach pojawia się steroid anaboliczny retabolil, jego użycie daje wynik „nandrolon”. Faktury wystawione dla związku opiewają na kwotę, która jest też w zestawieniu.


- Ile jest leków ? Dużo, tak ?

Tak. Są to oficjalne dokumenty. Zestawienie, bardzo konkretne, po rosyjsku. I z pańskim podpisem.

- Poznaję, to mój podpis na odwrocie zestawienia. Widzę też ukraińską pieczątkę. Takich i podobnych zestawień podpisywałem w ciągu roku dziesiątki. Za odżywki, leki, sprzęt sportowy, często grupowo nie weryfikując ich precyzyjnie. Dzisiaj po 13 latach nie jestem w stanie zwe- ryfikować, co Czernopiatow mi podawał, wówczas jednak byłem przekonany i dzisiaj mam ciągle to przekonanie, że były to wyłącznie preparaty dozwolone.


Mówi pan po rosyjsku ? Czy jest możliwe, aby Czernopiatow wpisał retabolil, wrzu- cając panu doping niejako „w koszty” i wykorzystując pana ?

- Nie jestem w stanie tego zweryfikować. Nie mogę go w ten sposób obciążać. Miałem z nim bardzo dobre relacje. Czuł się zobowiązany, aby mi pomóc. Dlatego był w Polsce, mieszkał w Ciechanowie do listopada 2002 roku. Pracowaliśmy kilka godzin dziennie, praktycznie dzień w dzień. Miałem do niego pełne zaufanie. A po rosyjsku mówię, choć gdy jechałem do niego jeszcze nie umiałem. Później nawet udzielałem wywiadów po rosyjsku. Z czytaniem gorzej, ale daję sobie radę. Zasadniczo, Czernopiatow opowiadał o lekach, które mi zalecał, przedstawiał ich działanie. Zawsze utrzymywał, że są dozwolone. Takie były zresztą ustalenia, że żadnych niedozwolonych leków nie może stosować.


Retabolil jest w tym zestawieniu na ostatniej pozycji w rubryce. Jest też w innym zestawieniu w środku, na 10 pozycji.

- Jednak na stronie z tabelą leków nie ma mojego podpisu. Równie dobrze mogłem złożyć podpis na pustej kartce i zostawić do wypełnienia. Tak się czasem zdarzało. Jaka jest kwota leczenia ? 97 tysięcy złotych ? To trochę kosztowne leczenie. Może ktoś jeszcze „wałek” na tym zrobił ? Wydaje mi się, że niezależnie od tego płaciłem za pobyt. Choć przyznać muszę, że leczenie faktycznie było kosztowne.

Panie Szymonie, jest tam pana podpis. Na tej samej kartce.

- Na odwrocie. Taką tabelkę każdy sobie może zrobić. Dopisać coś - bez problemu. Pieczątka ? Za trzy dni przyniosę panu taką samą, jeśli będzie to niezbędne. Wiadomo, jak to działa. Takie rozliczenia robione są
[przez zawodników lub trenerów dla związku - rl] często pod koniec roku, a pozycji było tak dużo, że robi się to za jednym zamachem. Bez czytania. Nie mówię, że z tym tak było, bo zakładam, że nie jest to autentyczny dokument, lub że doszło do pomyłki. No, bo jaki lekarz wpisałby retabolil w zestawieniu do rozliczenia ze związkiem ? Byłoby to co najmniej nierozsądne. Poza tym nikt nie przyjąłby wówczas takiego zestawienia, bo tym samym wyraziłby zgodę na jego użycie przez zawodnika.

Rozliczenie jest z Fundacją Rozwoju Podnoszenia Ciężarów, którą kierował pana przyjaciel Stefan Maciejewski, a nie ze związkiem. Wiem, że byliście z Macieje- wskim bardzo blisko. Jemu też pan ufa w 100 procentach, jak Czernopiatowowi ?

- Wszystkie dokumenty związane z Fundacją były składane w biurze PZPC i mam nadzieję że również weryfikowane. Przypuszczam, że osoba lub osoby pracujące w PZPC prowadziły również fundację. Stefana Maciejewskiego wykorzystywano wówczas tylko do podpisów i wpłat. Ja mam wobec Stefana Maciejewskiego dług wdzięczności, pomagał mi w ciężkim dla mnie, jako zawodnika czasie gdy zaczęła się kontuzja kręgosłupa i przestałem dźwigać. Od 2001 do 2007 roku, gdy byłem zawodnikiem jego klubu w Otwocku, zatrudniał mnie w różnej formie. Od 2004 do 2006 roku, kiedy zdecydowałem się na operację kręgosłupa, bo zwykłe leczenie nie dawało rezultatów, w ogóle nie startowałem. To on mnie utrzymywał. Powiedział mi „Ja na ciebie, Szymon, poczekam. Ty się spokojnie wylecz”. Kiedy już miałem dość lecze- nia, kiedy chciałem już rzucić wszystko w diabły, głupio mi było coś mu o tych moich waha- niach powiedzieć, bo tyle we mnie zainwestował, tyle mnie wspierał i pomagał. Ale odwdzię- czyłem mu się sukcesami na pomoście (Radosław Leniarski; 08.02.br) - ARTYKUŁ (html)

Wysłany przez Autor dnia @08-02-2016 o godz. 18:19:15 @ (443 odsłon)
(Czytaj więcej... | 1 komentarz | Prasa Donosi | Wynik: 0)

Z Indii: XII IGRZYSKA AZJI POŁUDNIOWEJ – DZIEŃ III
Z Indii
W Guwahati (IND) trwa turniej podnoszenia ciężarów, jaki rozgrywany jest w ra- mach „XII Igrzysk Azji Południowej”. W III dniu zawodów złote medale wy- walczyli, w 69 kg K: Rakhi HALDER (93, IND; 67,1) – 194 (86+108) – 247,6 pkt., 75 kg K: Kavita DEVI (83, IND; 73,6) – 210 (92+118) – 254,0 pkt., 85 kg M: Vikas THAKUR (93, IND; 84,4) – 300 (140+160) – 359,8 pkt., 94 kg M: Pardeep SINGH (95, IND; 93,2) – 331 (145+186) – 379,0 pkt. i w 105 kg M: Victor Abilash CHRISTOPHER (86, IND; 104,6) – 317 (135+182) – 346,9 pkt. W klasyfikacji medalowej za dwubój (K+M ra- zem) po XIII kat. wagowych prowadzą INDIE (11-0-0) przed Sri Lanką (1-8-4), Banglade- szem (1-2-3), Pakistanem (0-2-4) i Nepalem (0-1-2). Jutro ostatni dzień zawodów oraz rywa- lizacja w +75 kg K i w +105 kg M > WYNIKI 


Wysłany przez Autor dnia @08-02-2016 o godz. 17:49:18 @ (29 odsłon)
(Czytaj więcej... | 3802 bajtów więcej | komentarze? | Z Indii | Wynik: 0)

Z Kraju: V TURNIEJ DRUŻYNOWY JUNIORÓW W POLICACH !
Z Kraju
W sobotę, 06.02.br w Policach odbył się „V Drużynowy Turniej Juniorów” w podnoszeniu ciężarów. Podczas zawodów, w których wystąpiły ogółem 3 juniorki i 16 juniorów z dwóch klubów Zachodniopomorskiego OZPC, najlepsze wyniki uzys- kali: Monika SZYMANEK (02, AKS Białogard; 50,5) – 105 (45+60) – 164,8 pkt. wśród juniorek U18, Marcel ROCZNIEWSKI (02; 52,7) – 118 (53+65) – 193,4 pkt. w grupie młodzików U15, Piotr SIKORSKI (00, obaj – AKS Promień Police; 63,6) – 150 (65+ 85) – 213,1 pkt. w U18 i startujący poza konkursem – Dawid MILCZAREK (97, AKS Biało- gard; 54,6) – 165 (70+95) – 262,7 pkt. Wyniki i zdjęcia nadesłał – Artur Roczniewski, dzię- kujemy > WYNIKI (pdf)



Pamiątkowe zdjęcia uczestników turnieju w Policach !



Wysłany przez Autor dnia @08-02-2016 o godz. 17:40:44 @ (12 odsłon)
(komentarze? | Z Kraju | Wynik: 0)

Z Indii: XII IGRZYSKA AZJI POŁUDNIOWEJ – DZIEŃ II
Z Indii
W Guwahati (IND) trwa turniej podnoszenia ciężarów, jaki rozgrywany jest w ra- mach „XII Igrzysk Azji Południowej”. W II dniu zawodów złote medale wy- walczyli, w 58 kg K: Saraswati ROUT (95, IND; 57,9) – 187 (80+107) – 263,6 pkt., 63 kg K: Mabia AKTAR (99, BAN; 62,5) – 149 (67+82) – 199,1 pkt., 69 kg M: Sambo LUPANG (97, IND; 68,8) – 281 (123+158) – 378,7 pkt. i w 77 kg M: Ajay Kumar SINGH (97, IND;76,2) – 305 (136+169) – 386,4 pkt. W klasyfikacji medalowej za dwubój (K +M razem) po VIII kat. wagowych prowadzą INDIE (6-0-0) przed Sri Lanką (1-6-1), Ban- gladeszem (1-1-2), Nepalem (0-1-2) i Pakistanem (0-0-3). Jutro III dzień zawodów oraz rywa- lizacja w 75 kg K, 85, 94 i 105 kg M > WYNIKI


Wysłany przez Autor dnia @07-02-2016 o godz. 15:30:43 @ (51 odsłon)
(Czytaj więcej... | 3207 bajtów więcej | komentarze? | Z Indii | Wynik: 0)

PS Informuje: PUCHAR UKRAINY I… MISTRZOSTWA AZERBEJDŻANU !
PS Informuje
Niezwykle interesująco zapowiada się najbliższy tydzień, podczas którego zos- taną rozegrane… „Puchar Ukrainy” oraz „Mistrzostwa Azerbejdżanu Kobiet i Mężczyzn”, będące ważnym etapem przygotowań reprezentantów obu krajów przed kwietniowymi „Mistrzostwami Europy Seniorów” w Førde (NOR). Już od środy (10-13.02.br) podczas „Pucharu Ukrainy” w Chernihowie (UKR) rywalizo- wać będzie blisko 200 zawodniczek i zawodników ukraińskich, reprezentujących 22 regiony kraju. Wśród gości honorowych zapowiadani są m.in. medaliści olimpijscy: Nataliya Skakun, Olga Korobka i Nataliya Davidova. W piątek, 12.02.br w Khirdalan (AZE) na obiektach AAAF Zirve Park rozpoczną się z kolei „Mistrzostwa Azerbejdżanu Kobiet i Mężczyzn”, którym ma się bacznie przyglądać trener tamtejszej kadry narodowej – Mirosław Choroś (POL). Po ostat- nich wpadkach dopingowych (1K+5M) na „Mistrzostwach Świata Seniorów” w Houston (USA), sytuacja w tamtejszej federacji jest dość skomplikowana, ale z uwagi na dość bogate zaplecze azerskich ciężarów, wszyscy są dobrej myśli na przyszłość. Polska Sztanga” postara się informować na bieżąco o przebiegu obu imprez !  



Wysłany przez Autor dnia @07-02-2016 o godz. 13:37:17 @ (22 odsłon)
(komentarze? | PS Informuje | Wynik: 0)

EWF informuje: WSTĘPNE LISTY STARTOWE ME SENIORÓW W FØRDE !
EWF informuje
Witryna Europejskiej Federacji Podnoszenia Ciężarów (EWF) opublikowała wstęp- ne listy startowe tegorocznych „Mistrzostw Europy Seniorów” w Førde (NOR), będących ostatnią okazją do wywalczenia narodowych kwalifikacji olim- pijskich: 6 wśród kobiet i 7 wśród mężczyzn. W tej pierwszej grupie znalazły się też i nasze zawodniczki, a ich rywalkami będą m.in. ekipy Francji, Włoch, Azer- bejdżanu, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Mołdawii, Norwegii, Łotwy, Szwecji i Albanii. W tej sytuacji nie dziwi już rekordowa liczba uczestników, wszak na wstępnych listach star- towych znalazły się nazwiska 160 zawodniczek i 232 zawodników (wraz z rezerwowymi) z 38 państw, w tym 19 z Polski (9K+10M), kilko nawet z szansami medalowymi. Zwraca też uwagę powrót do reprezentacji narodowej, nie widzianego od 2 lat na ciężarowym pomoście… Krzysztofa ZWARYCZA (90), z wielce obiecującym wynikiem – 360 kg w kategorii wagowej do 85 kg M, który w przypadku dobrego występu może poważnie włączyć się do walki o jedno z IV miejsc męskiej kadry narodowej na IO w Rio de Janeiro > LISTY STARTOWE (pdf)



Poniżej, aktualne miejsca i zgłoszone wyniki reprezentantów Polski
(® – rezerwowa/y):

KOBIETY

48 kg:
150 – Agnieszka ZACHAREK (92) > XVI miejsce ®

53 kg:
165 – Wioleta JASTRZĘBSKA (92) > XI-XII

58 kg:
205 – Joanna ŁOCHOWSKA (88) > I
190 – Aleksandra KLEJNOWSKA-KRZYWAŃSKA (82) > VII-VIII

63 kg:
195 – Aleksandra MICHALSKA (94) > XII ®

69 kg:
220 – Patrycja PIECHOWIAK (92) > V

75 kg:
225 – Małgorzata WIEJAK (92) > V-VI

+75 kg:
230 – Aleksandra MIERZEJEWSKA (92) > III-V
230 – Sabina BAGIŃSKA (85) > III-V


MĘŻCZYŹNI

56 kg:
244 – Dominik KOZŁOWSKI (93) > IX

77 kg:
336 – Krzysztof SZRAMIAK (86) > V

85 kg:
360 – Krzysztof ZWARYCZ (90) > VI-IX

94 kg:
385 – Tomasz ZIELIŃSKI (90) > II
375 – Łukasz GRELA (86) > VI

105 kg:
405 – Arkadiusz MICHALSKI (90) > I
400 – Arsen KASABIJEW (87) > III-IV
390 – Jarosław SAMORAJ (94) > VI-VII ®
380 – Kornel CZEKIEL (87) >  X-XII ®

+105 kg:
400 – Krzysztof KLICKI (90) > VIII-IX

Wysłany przez Autor dnia @07-02-2016 o godz. 11:09:24 @ (57 odsłon)
(komentarze? | EWF informuje | Wynik: 0)

Z Indii: XII IGRZYSKA AZJI POŁUDNIOWEJ – DZIEŃ I
Z Indii
Dzisiaj w Guwahati (IND) rozpoczął się turniej podnoszenia ciężarów, jaki rozgry- wany jest w ramach „XII Igrzysk Azji Południowej”, w których występują re- prezentanci 8 państw: Afganistanu, Bangladeszu, Bhutanu, Indii, Malediwów, Ne- palu, Pakistanu i Sri Lanki. W I dniu zawodów złote medale wywalczyli, w 48 kg K: Saikhom Mirabai CHANU (94, IND; 47,4) – 169 (79+90) – 280,1 pkt., co było także najlepszym tegorocznym wynikiem na świecie (!), 53 kg K: Harshdeep KAUR (94, IND; 52,7) – 171 (73+98) – 259,1 pkt., 56 kg M: Guru RAJA (92, IND; 55,7) – 241 (104+ 137) – 377,7 pkt. i w 62 kg M: Anton Sudesh PEIRIS Kurukula Sooriyage (85, SRI; 61,9) – 265 (115+150) – 383,7 pkt. W klasyfikacji medalowej za dwubój (K+M razem), po IV kat. wagowych prowadzą INDIE (3-0-0) przed Sri Lanką (1-3-0), Nepalem (0-1-1), Bangladeszem (0-0-2) i Pakistanem (0-0-1) > WYNIKI 



Wysłany przez Autor dnia @06-02-2016 o godz. 19:57:44 @ (50 odsłon)
(Czytaj więcej... | 3388 bajtów więcej | komentarze? | Z Indii | Wynik: 0)

Z Kraju: WOJEWÓDZKI TURNIEJ MŁODZIKÓW U15 W BYDGOSZCZY !
Z Kraju
Dzisiaj w Bydgoszczy odbył się „Wojewódzki Turniej Młodzików do lat 15”, w którym wzięło udział 9 dziewcząt i 22 chłopców z 8 klubów Kujawsko-Pomorskiego OZPC, w tym m.in. z GKS Łokietek Brześć Kujawski i Husarii Lubraniec. Pod- czas zawodów najlepsze wyniki uzyskali Wiktoria WOŁK (01, Tarpan Mrocza; 54,9) – 125 (55+70) – 183,4 pkt. i Michał OSIECKI (01, Start Grudziądz; 81,8) – 195 (85+110) – 237,6 pkt. Wyniki zawodów – Jacek Zawadzki, dziękujemy > WYNIKI (pdf)

Wysłany przez Autor dnia @06-02-2016 o godz. 18:30:58 @ (14 odsłon)
(komentarze? | Z Kraju | Wynik: 0)

Z Mongolii: MISTRZOSTWA MONGOLII JUNIORÓW U20 !
Z Mongolii
W dn. 07-08.01.br w Ulan Bator (MGL) odbyły się „Mistrzostwa Mongolii Junio- rek i Juniorów do lat 20”, w których wystąpiło ogółem 80 kobiet i mężczyzn z 13 regionów kraju. Podczas zawodów padły 4 rekordy Mongolii juniorów U20 (*) a najlepsze wyniki uzyskali, 48 kg: C. NYAMZUL (97, MGL) – 133 (63*+70) i Bold ZOLBOO (97, MGL) – 132 (59+73), 63 kg: Ganzorig ANUUJIN (98, MGL) – 173 (80+93) i E. ENKHTAMIR (96, MGL) – 170 (72+98), 75 kg: Batbold ENKHTAMIR (96, MGL) – 210 (92+ 118) – 257,1 pkt. i Bilegsaikhan ERDENEBET (98, MGL) – 178 (85+93) oraz w 62 kg: Usukh- bayar CHAGNAADORJ (97, MGL) – 246* (106*+140*) – 368,9 pkt.



Podium medalistów w kategorii wagowej w 62 kg juniorów, w środku... najlepszy
zawodnik mistrzostw – Usukhbayar CHAGNAADORJ (97, MGL) – 368,9 pkt.

Wysłany przez Autor dnia @05-02-2016 o godz. 20:36:42 @ (21 odsłon)
(komentarze? | Z Mongolii | Wynik: 0)

PS Informuje: RANKING PODNOSZENIA CIĘŻARÓW NA ŚWIECIE W 2016 ROKU !
PS Informuje
Co prawda „PSz” nie zakończyła jeszcze prac nad ostateczną wersją „Rankingu podnoszenia ciężarów na świecie w 2015 roku”, tymczasem może już za- prezentować najnowszą (I) edycję tegorocznego „Rankingu podnoszenia cię- żarów na świecie w 2016 roku” wg stanu na dzień 01.02.br. Wśród pierw- szych  liderów bieżącego sezonu znalazło się 8 reprezentantów ROSJI (5K+ 3M), 5 z Iranu (M) oraz po 1 z Włoch (K) i Wenezueli (K). W oczywistych względów, w ran- kingu brakuje jeszcze wyników z Polski, albowiem pierwsze oficjalne zawody (Indywidualny Puchar Polski Kobiet) zostaną rozegrane dopiero pod koniec lutego br w Nowym Tomyślu > 2016 WORLD WEIGHTLIFTING RANKING LIST (pdf)



Wysłany przez Autor dnia @02-02-2016 o godz. 17:38:48 @ (33 odsłon)
(komentarze? | PS Informuje | Wynik: 0)

Z Niemiec: KOLEJNA RUNDA NIEMIECKIEJ „BUNDESLIGI” !
Z Niemiec
W minioną sobotę, na 11 pomostach I i II ligi, rozegrano V rundę niemieckiej „Bundesligi w podnoszeniu ciężarów. W najciekawszych pojedynkach liderzy gr. A i B ciężarowej ekstraklasy pokonali zdecydowanie swoich: AV Speyer 93 – AC Germania St.Ilgen 746,5 : 581,2 pkt. (A), natomiast Chemnitzer AC – Athleten- team Vogtland 703,6 : 485,6 pkt. (B). Indywidualnie najlepsze wyniki uzyskali: Sabine KUS- TERER (91, KSV Durlach; 64,9) – 192 (87+105) – 250,2 pkt., Julia SCHWARZBACH (89, AV Speyer 03; 54,9) – 169 (73+96) – 248,0 pkt., Mandy TREULEITN (87, AC Germania St.Ilgen; 69,8) – 192 (86+106) – 239,3 pkt., Tabea TABEL (96, KSV Lörrach; 70,7) – 193 (88+105) – 238,8 pkt., Yvonne KRANZ (84, AC Suhl; 80,1) – 205 (88+117) – 237,5 pkt., Kathleen SCHÖP- PE (82, Chemnitzer AC; 83,4) – 206 (90+116) – 234,2 pkt. i Nina SCHROTH (91, AC Mutter- stadt; 77,0) – 198 (88+110) – 233,9 pkt. wśród kobiet oraz Jack OLIVER (91, AC Mutter- stadt/GBR; 78,7) – 317 (142+175) – 394,4 pkt., Nico MÜLLER (93, SV Germania Obrigheim; 79,9) – 316 (139+177) – 389,9 pkt., Robert JOACHIM (87, Berliner TSC; 71,9) – 296 (130+ 166) – 388,1 pkt., Kevin SCHWEIZER (86, KSV Durlach; 91,4) – 335 (150+185) – 386,9 pkt., Michael MÜLLER (87, Berliner TSC; 86,6) – 326 (146+180) – 386,0 pkt., Amar MUSIC (87, AC Mutterstadt/CRO; 84,6) – 320 (145+175) – 383,3 pkt. i Max LANG (92, Chemnitzer AC; 78,4) – 303 (135+168) – 377,8 pkt. wśród mężczyzn. Z reprezentantów Polski wystąpił jedynie… Ro- man KLIŚ (90, Oder Sund Team; 76,1) – 288 (130+158) – 365,1 pkt. W I lidze na prowa- dzeniu AV Speyer 03 (15:0) w gr. A i Chemnitzer AC (15:0) w gr. B oraz w II lidze: SC Pforzheim (15:0) w gr. „südwest”, AC Potsdam (15:0) w gr. „nordost” i AC Suhl (13:2) w gr. „mitte”. Kolejna runda rozgrywek już za 2 tygodnie (13.02.br)

Wysłany przez Autor dnia @01-02-2016 o godz. 19:50:47 @ (27 odsłon)
(komentarze? | Z Niemiec | Wynik: 0)

Z Rosji: PUCHAR ROSJI KOBIET I MĘŻCZYZN – DZIEŃ VI
Z Rosji
W Starym Oskole (RUS) zakończył się „Puchar Rosji Kobiet i Mężczyzn” w pod- noszeniu ciężarów. W ostatnim, VI dniu zawodów, w kategorii wagowej +105 kg M najlepsze wyniki uzyskali: Oleg AGEYCHUK (91, Kholmsk; 129,8) – 405 (185+ 220) – 417,4 pkt., Gennadiy MURATOV (87, Moskva; 111,0) – 395 (175+220) – 423,8 pkt., Antoniy SAVCHUK (95, Moskva; 137,7) – 387 (170+217) – 394,5 pkt. i Akim RASTOPSHA (95, Rossosh; 114,85) – 386 (176+210) – 410,0 pkt. Po rwaniu prowadził faworyzowany Chingiz MOGUSHKOV (86, Chechenya; 191,0) – x (191, 200x+226x, 228x), ale trzykrotnie spalił podrzut nie został sklasyfikowany w dwuboju > WYNIKI   



W kategorii wagowej + 105 kg M złoty medal wywalczył Oleg AGEYCHUK (91, Kholmsk),
na zdjęciu powyżej w najlepszej próbie podrzutu na 220 kg. Chingiz MOGUSHKOV (86,
Chechenya) prowadził po rwaniu z wynikiem 191 kg (na zdjęciu poniżej), jednakże
trzykrotnie spalił podrzut nie został sklasyfikowany w dwuboju
(foto: Aleksandr Mulev/RUS)



Wysłany przez Autor dnia @31-01-2016 o godz. 17:31:03 @ (133 odsłon)
(Czytaj więcej... | 2706 bajtów więcej | komentarze? | Z Rosji | Wynik: 0)

Z Rosji: PUCHAR ROSJI KOBIET I MĘŻCZYZN – DZIEŃ V
Z Rosji
W Starym Oskole (RUS) trwa „Puchar Rosji Kobiet i Mężczyzn” w podnoszeniu ciężarów. W V dniu zawodów medale wywalczyli, w 94 kg M: Egor KLIMONOV (92, Nizhnyj Tagil; 94,0) – 378 (166+212) – 431,2 pkt., Georgiy KUPTSOV (94, Novokuznietsk; 93,95) – 377 (172+205) – 430,2 pkt. i Rinat KIREEV (87, Ufa; 93,7) – 365 (165+200) – 417,0 pkt. oraz w 105 kg M: Artur MUGURDUMOV (88, Primorskiy; 103,0) – 387 (171+216) – 425,9 pkt., Artur KABISOV (90, Moskva; 104,65) – 384 (168+216) – 420,2 pkt. i Rodion BOCHKOV (93, Krasnodar; 104,1) – 382 (173+209) – 418,7 pkt. Jutro za- kończenie imprezy i rywalizacja w +105 kg M (o godz. 10:00 czasu polskiego) > WYNIKI  

Wysłany przez Autor dnia @30-01-2016 o godz. 18:12:41 @ (163 odsłon)
(Czytaj więcej... | 2757 bajtów więcej | komentarze? | Z Rosji | Wynik: 0)

Z Islandii: 2016 REYKJAVIK INTERNATIONAL GAMES !
Z Islandii
Dzisiaj w Reykjaviku (ISL) odbył się turniej podnoszenia ciężarów, jaki został ro- zegrany w ramach „2016 Reykjavik International Games”. Podczas zawodów, w których wystąpiło ogółem 9 kobiet i 9 mężczyzn z Finlandii, Islandii i USA, padły m.in. 2 rekordy Islandii seniorów (*) a najlepsze wyniki uzyskali: Courtney C. BATCHELOR (91, USA; 55,75) – 176 (78+98) – 255,2 pkt., Anni VUOHIJOKI (88, FIN; 66,8) – 180 (80+100) – 230,4 pkt., Anna Hulda OLAFSDOTTIR (85, ISL; 62,4) – 169 (78+91) – 226,0 pkt. i Jakobina JONSDOTTIR (85, ISL; 56,5) – 154 (70+84) – 221,1 pkt. oraz Colin T. BURNS (83, USA; 95,8) – 345 (160+185) – 390,5 pkt., Sami RAAPPANA (90, FIN; 84,1) – 294 (126+168) – 353,2 pkt., Emil Ragnar ÆGISSON (94, ISL; 76,1) – 255 (113+142) – 323,3 pkt. i Einar Ingi JONSSON (96, ISL; 67,25) – 233* (100+133*) – 318,7 pkt. > WYNIKI (pdf)

Wysłany przez Autor dnia @30-01-2016 o godz. 18:08:00 @ (24 odsłon)
(komentarze? | Z Islandii | Wynik: 0)

Z Rosji: PUCHAR ROSJI KOBIET I MĘŻCZYZN – DZIEŃ IV
Z Rosji
W Starym Oskole (RUS) trwa „Puchar Rosji Kobiet i Mężczyzn” w podnoszeniu ciężarów. W IV dniu zawodów medale wywalczyli, w 75 kg K: Ekaterina KA- TINA (91, Nizhnegorodskaya; 74,9) – 242 (105+137) – 290,0 pkt., Lyaisan MA- KHIYANOVA (93, Kholmsk; 74,85) – 231 (108+123) – 276,9 pkt. i Natalya USOL- TSEVA (93, Kemerovo; 74,5) – 209 (89+120), +75 kg K: Oksana ASTAFEVA (91, Goryachiy Kluch; 88,6) – 250 (110+140) – 277,0 pkt., Tatyana NIKOLENKO (94, Khamketinskaya; 75,4) – 182 (80+102) i Evgeniya ZHAROVA (90, Vladimir; 77,9) - 150 (70+80) oraz w 85 kg M: Vik- tor KHARCHENKO (91, Sankt Petersburg; 84,6) – 360 (160+200) – 431,2 pkt., Maksim BA- BIKOV (94, Moskva; 84,35) – 335 (150+185) – 401,9 pkt. i Dmitriy CHALYJ (88, Kursk; 84,6) – 330 (150+180). Dzisiaj ciąg dalszy zawodów oraz rywalizacja w 94 kg (o godz. 10:00 czasu polskiego) i w 105 kg M (13:00) > WYNIKI 

Wysłany przez Autor dnia @30-01-2016 o godz. 08:31:07 @ (94 odsłon)
(Czytaj więcej... | 3292 bajtów więcej | komentarze? | Z Rosji | Wynik: 0)

PS Informuje: POŁOWICZNY SUKCES BUŁGARÓW W CAS !!!
PS Informuje
Jak dowiaduje się „PSz”, w miniony poniedziałek, 25.01.br w Lozannie odbyło się przesłuchanie stron, w związku z odwołaniem Bułgarskiej Federacji Podnoszenia Ciężarów, złożonym w Sportowym Sądzie Arbitrażowym (CAS) przeciwko podję- tej w dn. 09.11.2015r. decyzji Prezydenta Międzynarodowej Federacji Podnosze- nia Ciężarów, odnośnie wykluczenia sztangistów Bułgarii z tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro oraz nałożenia na federację tego kraju grzywny w wysokości 500.000 USD, co było z kolei następstwem 11 przypadków niedozwolonego wspomagania, stwierdzonych przez WADA w dn. 19.03.2015r. w trakcie zgrupowania bułgarskiej kadry naro- dowej. Za zgodą obu stron, przeprowadzono przyśpieszony tryb arbitrażu, gdzie w przedmiotowej sprawie orzekał jeden tylko „sędzia” – dr Martin SCHIMKE (GER). Stwierdził on, że o ile CAS utrzymał w mocy fakt wykluczenia z Igrzysk Olimpij- skich w Rio de Janeiro bułgarskiej reprezentacji podnoszenia ciężarów to, uchyla karę 500.000 USD nałożoną przez Prezydenta IWF – Tamasa Ajana (HUN) na Buł- garską Federację Podnoszenia Ciężarów. W uzasadnieniu swojej decyzji Schimke wspomniał, że Prezydent IWF nie jest władny podjąć jednoosobowo decyzji o grzywnie finan- sowej, gdyż, zgodnie z przepisami IWF decyzję o tego typu karze winien podjąć cały Komitet Wykonawczy IWF (Executive Board). CAS utrzymał jednak w mocy wykluczenie Bułgarii z IO, ponieważ… przepisy IWF nie określają wyraźnie, że decyzję taką winien także podjąć Komitet Wykonawczy IWF, natomiast warunek wprowadzenia takiego zakazu zos- tał spełniony, gdyż faktycznie… „9 lub więcej zawodników naruszyło przepisy antydopingowe w trakcie jednego sezonu”. Tym samym, Bułgarskich sztangistów w Rio de Janeiro z całą pewnością nie zobaczymy, ale „zaoszczędzili” oni póki co 500.000 USD, przynajmniej do cza- su… wielce prawdopodobnej, ponownej decyzji, tym razem już jednak – pełnego Komitetu Wy- konawczego IWF, wszak… 500.000 USD to zbyt łakomy „kąsek” dla władz IWF, by go sobie odpuścić. W chwili obecnej czekamy wciąż jeszcze na decyzję CAS w sprawie Krzysztofa ZWARYCZA, wszak rozprawa w jego sprawie odbyła się już w miniony czwartek, 21.01.br > DECYZJA CAS ws. BUŁGARÓW (pdf)



Wysłany przez Autor dnia @29-01-2016 o godz. 18:12:04 @ (53 odsłon)
(komentarze? | PS Informuje | Wynik: 0)

Z Tajlandii: XXXVII AKADEMICKIE IGRZYSKA TAJLANDII !
Z Tajlandii
W dn. 24-28.01.br w Nakhon Si Thammarat (THA) odbył się turniej podnoszenia ciężarów, jaki został rozegrany w ramach „XXXVIII Akademickich Igrzysk Tajlandii”, w których wystąpiło ogółem 60 juniorek i 72 juniorów. Podczas zawo- dów najlepsze wyniki uzyskali: Chiraphan NANTHAWONG (99, THA; 47,1) – 163 (73+90) – 271,7 pkt., Aomsab SAIKRASUN (97, THA; 52,15) – 170 (70+100) – 259,8 pkt. i Pwin Suda RAKSAA (97, THA; 48,0) – 157 (71+86) – 257,4 pkt. wśród kobiet oraz Manop CHITTAKAN (97, THA; 76,8) – 306 (131+175) – 385,9 pkt., Thiraphat SOPHALAI (97, THA; 68,35) – 268 (122+146) – 362,7 pkt. i Paponsan POLSENA (99, THA; 55,8) – 227 (102+125) – 355,3 pkt. wśród mężczyzn > WYNIKI   


Wysłany przez Autor dnia @29-01-2016 o godz. 16:57:04 @ (42 odsłon)
(Czytaj więcej... | 3641 bajtów więcej | komentarze? | Z Tajlandii | Wynik: 0)

Z Rosji: PUCHAR ROSJI KOBIET I MĘŻCZYZN – DZIEŃ III
Z Rosji
W Starym Oskole (RUS) trwa „Puchar Rosji Kobiet i Mężczyzn” w podnoszeniu ciężarów. W III dniu zawodów medale wywalczyli, w 63 kg K: Natalya KHLEST- KINA (92, Khimki; 61,50) – 235 (109+126) – 317,4 pkt., Diana AKHMETOVA (94, Nizhnyj Urengoy; 63,00) – 234 (107+127) – 311,0 pkt. i Tatyana ALEEVA (91, Ke- merovo; 62,45) – 230 (100+130) – 307,5 pkt., 69 kg K: Yana KONDRASHOVA (92, Moskva; 68,95) – 238 (105+133) – 298,8 pkt., Ani SARGSYAN (95, Novomyshastovskaya; 68,30) – 226 (98+128) – 285,3 pkt. i Kseniya MARUSHKA (97, Kushchevskaya; 67,00) – 204 (91+113) – 260,6 pkt. oraz w 77 kg M: Vyacheslav YARKIN (97, Sochi; 76,10) – 332 (152+180) – 420,9 pkt., Dmitriy KHOMYAKOV (92, Kazan; 76,80) – 327 (152+175) – 412,4 pkt. i Dmitriy STRIGA (88, Berezovskiy; 76,45) – 325 (150+175) – 410,9 pkt. Dzisiaj c. d. zawodów oraz ry- walizacja w 75 kg K (o godz. 10:00), +75 kg K (12:30) i w 85 kg M (15:00) > WYNIKI  

Wysłany przez Autor dnia @29-01-2016 o godz. 07:03:18 @ (88 odsłon)
(Czytaj więcej... | 3549 bajtów więcej | komentarze? | Z Rosji | Wynik: 0)

Z Rosji: PUCHAR ROSJI KOBIET I MĘŻCZYZN – DZIEŃ II
Z Rosji
W Starym Oskole (RUS) trwa „Puchar Rosji Kobiet i Mężczyzn” w podnoszeniu ciężarów. Zanim jednak doszło do rywalizacji na pomoście, Komitet Wykonawczy Rosyjskiej Federacji Podnoszenia Ciężarów (FTAR) zdecydował, że do czasu roz- strzygnięcia postępowań antydopingowych 4 reprezentantów Rosji (2K+2M), przy- łapanych na „dopingu” podczas ostatnich „MŚ Seniorów” w Houston (USA), miejsce czasowo zawieszonych trenerów kadry narodowej Rosji kobiet (Aleksandra Vidova) i męż- czyzn (Aleksandra Venkova) zastąpią odpowiednio: Kirill ZAVADSKOY i Gennadiy ANAKANOV ! Jak stwierdził Prezydent FTAR – Sergey Syrtsov… „Musimy przygotować druży- nę na najbliższe Mistrzostwa Europy w Norwegii (8-16.04.br) a koordynację tych przygotowań powierzono w/w trenerom”. W II dniu zawodów złote medale wywalczyli, w 53 kg K: Kristina SOBOL (91, Salsk; 52,85) – 196 (91+105) – 296,3 pkt., 58 kg K: Irina BAYMULKINA (95, Moskva; 57,25) – 208 (91+117) – 295,7 pkt. i w 69 kg M: Sergey PETROV (94, Novokuz- netsk; 68,90) – 315 (145+170) – 424,2 pkt. Jutro c. d. zawodów oraz rywalizacja w 63 kg K (o godz. 10:00 czasu polskiego), 69 kg K (12:30) i w 77 kg M (15:00) > WYNIKI 

Wysłany przez Autor dnia @27-01-2016 o godz. 20:05:25 @ (120 odsłon)
(Czytaj więcej... | 3639 bajtów więcej | komentarze? | Z Rosji | Wynik: 0)


SZUKAJ




TwójTYP

FRPC

10 lat PSz

MULTIMEDIA

Transmisje video realizowane
przez Leszka Kołeckiego

GALERIE

konotop16.jpg
konotop16.jpg


tokar119.jpg
tokar119.jpg


kruglenko175.jpg
kruglenko175.jpg


aliyev16.jpg
aliyev16.jpg


butt1.jpg
butt1.jpg


listotwarty1~2.jpg
listotwarty1~2.jpg


wolnicki2maly.jpg
wolnicki2maly.jpg


eurosport.jpg
eurosport.jpg


butt.jpg
butt.jpg


ciezkie22.jpg
ciezkie22.jpg



STRONY KLUBOWE
      
     
     
        

     
    
   
   
                       

BANERY








CHALLENGE
XXIV CHALLENGE
ZŁOTEJ SZTANGI
31.12.2014

KOBIETY
374 - Sylwia OLEŚKIEWICZ (99, Omega Kleszczów)
247 - Maria WRZOSEK (99, MLKPC Sokołów Podl.)
207 - Patrycja PIECHOWIAK (92, Budowlani Nowy T.)
178 - Kinga KACZMARCZYK (97, MAKS Tytan Oława)
171 - Wioleta JASTRZĘBSKA (92, WLKS Siedlce)

MĘŻCZYNI
293 - Piotr KUDŁASZYK (99, Budowlani Nowy T.)
187 - Jarosław SAMORAJ (94, Mazovia Ciechanów)
183 - Adrian ZIELIŃSKI (89, Tarpan Mrocza)
178 - Tomasz ZIELIŃSKI (90, Tarpan Mrocza)
178 - Arkadiusz MICHALSKI (90, Górnik Polkowice)


KLASYFIKACJA KLUBOWA

KOBIETY
419 (9) - WLKS Siedlce
374 (1) - Omega Kleszczów
338 (4) - MAKS Tytan Oława
334 (3) - MLKPC Sokołów Podlaski
321 (10) - CLKS Mazovia Ciechanów

MĘŻCZYŹNI
643 (9) - MGLKS Tarpan Mrocza
617 (8) - CLKS Mazovia Ciechanów
555 (11) - CWSPC Zawisza Bydgoszcz
391 (8) - KPC Górnik Polkowice
382 (8) - KS Budowlani Opole

KALKULATOR SINCLAIR'A
Mężczyzna: Kobieta:
Waga:
Dwubój:
Punkty:

ZAGRANICZNE STRONY KLUBOWE

ZAPRZYJAŹNIONE STRONY




JĘZYKI



Marek Drzewowski tel. 602 213 952 GG 1961590 e-mail: baleno@poczta.onet.pl
Łukasz Paliświat tel: 608 472 689 e-mail: lukaszpaliswiat@gmail.com


Administracja

Tworzenie strony: 0.30 sekund :: Zapytania do SQL: 190